Pistolet do ucha

Większość mam decyduje się aby przekłuć uczy córeczce, kiedy ma około 7 lat. Jest to najlepsze rozwiązanie, gdyż wtedy układ odpornościowy dziecka powinien poradzić sobie z wszelkimi drobnoustrojami, które mogłyby wniknąć przez zranione poniekąd ucho. Zwłaszcza, że wielu rodziców na metodę przekłuwania uszu wybiera pistolet.

Metody przekłuwania uszu

Są dwie metody na przebicie tkanki ucha. Specjalnym pistoletem – czyli chyba nadal najpopularniejsza metoda w Polsce – lub za pomocą igły. Wykonanie tego zabiegu za pomocą igły jest zwykle droższe, ale bezpieczniejsze, mniej bolesne i można stosować te metodę u mniejszych dzieci.
Przekłuwanie uszu pistoletem polega zaś na jednoczesnym przebiciu obu małżowin. Na dodatek dość tępą końcówką kolczyka, będącego na jego końcu. Zwiększa to ból dziecka i wydłuża gojenie ucha. Mimo to wielu rodziców decyduje się na tą metodę, gdyż jest tańsza i szybsza. Często też nie zdają sobie sprawy co tak naprawdę dzieje się podczas takiego procesu.

Jak dokładniej działa pistolet?

Koniec pistoletu to tępo zakończony kolczyk. W trakcie przekłuwania nie dochodzi więc do przebicia skóry i tkanek. Siła pistoletu raczej rozrywa małżowinę za pomocą owego kolczyka, dodatkowo zgniatając tkanki wokół otworu. Nie dość, że ta metoda sprawia przez to więcej bólu, to może doprowadzić do opuchnięcia ucha, a to kolejny ból dla dziecka.
Wielu jako wadę tej metody wskazuje również brak możliwości dokładnej dezynfekcji, czy wielokrotne użycie. Kosmetyczna może używać jednego pistoletu przez wiele lat i mimo wielokrotnej dezynfekcji, nie do wszystkich miejsc można dotrzeć.
Igła zaś zawsze jest jednorazowa i w pełni zdezynfekowana.
Wirusy, bakterie i inne drobnoustroje, które dzięki temu przeżyją na powierzchni pistoletu są za to bardzo groźne dla dziecka. Zwłaszcza dla tych małych, półrocznych i nieco starszych.
Oprócz zakażenia ucha mogą one bowiem wywołać poważne choroby, rzutujące na całą przyszłość dziecka. Przebijanie uszu pistoletem dzieciom w wieku od pół roku może zwiększyć ryzyko występowania u nich alergii na nikiel. Jest ona bardzo poważna, bo nawet zdjęcie kolczyków już jej nie łagodzi.
Nikiel występuje dzisiaj prawie wszędzie. W suwakach metalowych, metalowych elementach ubrań, aparatach ortodontycznych, garnkach i czajnikach, monetach, puszkach z jedzeniem i w niektórych produktach żywnościowych – czekoladzie, orzechach i warzywach strączkowych.

Może Ci się również spodoba